Dobra. Temat zbyt drastyczny, ale akurat leci ta piosenka i w ... powiedzmy 20% pasuje do mojej sytuacji :D

Nie wiem zbytnio co sie stalo. Ale czuje dzis jakis power.
Powywalalam wszystkie ciuchy i buty z szaf i wyginalam sie przed lustrem.
Powiem Ci, ze niektore kreacje calkiem niezle leza ... a jak jeszcze wiecej schudne to moze nawet na wiosne pokaze sie w nich swiatu :P
Teraz tylko musze to posprzatac :| a z tym juz gorzej :D

Czytajac Twoje zyczenia prawie sie poryczalam. Juz nie moge doczekac sie jutra.
Oh i ah!

U mnie jak wiesz z mezczyznami tez kiepsko, ale wlasnie sobie powiedzialam: nie ten, to inny. Na glos! Nawet mi sie spodobalo. Nie wiem jeszcze jak to zrobie, ale bede sie starac :D
Mysle, ze zaatakuje na wiosne.

Nie wiem co sie ze mna dzieje. Nie mam ochoty na sport. Ani troche. Mysle o rzuceniu hokeja :| ciagnie mnie na basen, ale czasy tych genialnych treningow nie wroca. A ja jestem kiepskim trenerem. Potrzebuje grupy. Mocnej grupy, zeby mnie pociagnela.

Powrot na uczelnie przyprawia mnie o zawal, zapasci i nerwice. Dobrze, ze to jeszcze ponad miesiac. A praca sie sama nie chce napisac. Jasna cholera!

Mowilam Ci, ze Cie kocham?

/.zulook.
Name:

Komentarze: