O twar Cie.

21.06.2009 :: 19:36 Komentuj (0)

Postanowiłyśmy stworzyć coś w rodzaju internetowego pamiętniko-listownika. Zamierzamy prowadzić rozmowy niekontrolowane, bez pruderii, szczere i jak najbardziej intymne. Czasem człowiek tak ma, że musi się dzielić ze światem kawałkiem siebie. My chcemy podzielić się sobą - z sobą. Jeśli uznasz, że to głupie - wyjdź i nie wracaj. Jeśli uważasz, że warto, że chcesz wiedzieć jak postrzegamy Rzeczywistość.. - witaj w naszym świecie.

Ps. Witaj Zuz.

/.xera.

plus i minus - to jedyne co widzę.

25.06.2009 :: 19:11 Komentuj (1)

Poniekąd odbudowała się ćwiartka mojego świata. Nie wiem tylko czy słusznie wpuściłam robotników na teren budowy ... bo ... jeśli fundamenty okażą sie kruche ... ciężko będzie posklejać cokolwiek z tych ruin.

Pozostała połowa wali się nadal. Co wiadomości ze szpitala, to czarniejsze chmury nad nami. Rozrywa mi głowę to wszystko. I sprawia, że już chciałabym wrócic.
A to dłuzy się tak niemiłosiernie. Każda minut, godzina, dzień ...
Czasem mam wrażenie, że już więcej nie zniosę ...

Ilekroć czytam: "Jestem z Tobą. Patrz, siedze obok Ciebie :) :*" zalewam się potokiem łez. I niebardzo umiem to wszytsko powstrzymać.

Tęsknie za Tobą Mała. wiem, że wiesz. Muszę to jednak znów napisać. I napiszę jeszcze nie raz. To też dobrze wiesz.

I kocham Cię. To tez oczywiste jest.

50 dni.

/zulook.

27.06.2009 :: 16:36 Komentuj (1)

Mam tyle rzeczy do przekazania i nie wiem jak ubrać to wszystko w słowa. Żeby było zrozumiałe.
W ciągu tych ostatnich paru miesięcy, kiedy wszystko zaczęło się jebać nauczyłam się wielu rzeczy. To jest zabawne - nas ludzi nie uczą czasy dobrobytu.
Wiedziałam, że jeśli przyzwyczaję się do tego wszystkiego, nie będę w stanie najwyższej gotowości czekać z której strony nadejdzie "złe" - to coś pójdzie nie tak.

I faktycznie. Popadłam w fałszywe poczucie bezpieczeństwa - bo co może się zmienić?
Co się stało - wiesz. Jesteś obecna przy mnie w tych ciężkich chwilach, gdzie znów czeka mnie parę decyzji życiowych.. Dziękuję.

Odkryłam przed Tobą jaki mam burdel w głowie, z czym żyję przez ostatnie parę dobrych lat. Nie wiem jak Ty, ale ja czuję podziw sama dla siebie, że wszystko we mnie trzyma się jeszcze kupy.

Zrobiłabym wszystko, żeby u Ciebie te fundamenty trzymały się kupy. Ale po wczoraj widzimy, że wybrałaś złą firmę budowlaną...

Tęsknię. 48 dni.
/.xera.


Zawsze chciałam mieć swój kąt, taki w którym mogłabym zwolnić bieg ... kiedy chcę.
I ukłony przed Tobą składam. Bo i ja byłam święcie przekonana, że Twoje życie jest idealne. Miałaś wszystko o czym marzyłam. Nie zazdroszcząć Ci jednak ani trochę ... cieszyłam się z Tobą ... tak bardzo ... do czasu ...

U mnie zawsze było źle. A gdy pojawiła się iskierka, zatraciłam sie totalnie. Jakoś to będzie, tak długo było źle ... kiedyś to się musi zmienić. To juz ten czas - myślałam.
Tymczasem jest gorzej niż na początku. Bo Tata, bo Francja, bo praca, bo Piotr ...

Wiem, że zrobiłabyś wszystko, żeby budowa szła pomyślnie. I ja zrobiłabym to samo dla Ciebie. Ale wczoraj ktoś mi powiedział: jeśli ktoś będzie miał okazje Cię wyjebać, to na pewno to zrobi...

I pamiętaj!
Możesz zostac ile chcesz. Obmyśliłam dla nas dobry plan: razem zestarzejmy się. Wciąż tak mało jest dobranych par...

Kocham Cię i tęsknie.
Narazie jest dobrze, choć na zmianę śmieję się i płaczę.

/.zulook.

hue hue hue.

29.06.2009 :: 21:12 Komentuj (0)

cholera. ale się dzieje niedobrze. nie wiem co w tej chwili jest u mnie w gorszym stanie - układ trawienny, czy psychika. ale może napiszę coś bardziej pozytywnego -
POMALOWAŁAM SOBIE TYLKO JEDNĄ RĘKĘ LAKIEREM DO PAZNOKCI. i chodziłam tak przez pół dnia. na szczęście lakier jasno beżowy, więc nie widać. Xeroł jest roztargniona.

Jutro ostatni dzień sesji - dzień wpisów. A później... wiesz co później. Jak myślisz, kiedy wszystko będzie jasne?


pe-es. 45 dni! (nie licząc dzisiaj.)
*:
/.xera.

________________________________

Czytałam dziś artykuł. Jeden z wielu.
Człowiek jako sprawca zła.
Czyli coś w stylu ... dlaczego dobrzy ludzie czynią zło.
O.
Wiesz, że być podmiotem sprawczym, to znaczy wywierać wpływ na własne funkcjonowanie i wydarzenia, które oddziałują na nasze życie?!
Wieeeszz ...
Prof. Albert, otóż, bada w jaki sposób dobrzy skądinąd lidzie wyrządzają szkodę w systemach prawnych, politycznych i korporacyjnych, wybiórczo zaprzestając stosowania sankcji moralnych wobec samych siebie.
No proszę. Ja chętnie zgłoszę paru ochotników do przebadania!

Mysle jednak, że nie będę pisać o wiedzy utajonej - czyli intuicji, o subtelnej mocy emocji, o mocy psychologii w kwestii zmiany świata, o najlżejszym z grzechów ciężkich (czyt. masturbacja) - choć było tam pare ciekawych kawałków, czy o niewinnej winie klapsów.

Warto wspomnieć jednakże o echu śmiechu!
BO!
'Juz Freud traktował humor jako mechanizm obronny, który pomaga nam poradzić sobie z tym, co trudne do zniesienia. Gdy śmiejemy się wzrasta tętno, przez co porpawia się ukrwienie i dotlenienie mózgu i odpowniednich mięśni szkieletowych. Ponieważ w mózgu wydzielają się endorfiny - wzrasta nasza odporność na ból. Podnosi się temperatura ciała i rośnie wydajność systemu odpornościowego. Humor pozwala jednostce przetrwac w kieracie przytłaczających codziennych obowiązków i trosk z nimi związanych. pomaga oderwać się - chociaż na chwilę i częściowo - od zycia, w którym wciąż coś zdobywamy, osiągamy jakieś cele.'
Ja osobiście ostatnio tylko i wyłącznie trace!!!! :]
Kontynuując...
'Uwalniając nas z "klinczu" racjonalnego myślenia, humor daje przyzwolenie do kierowania się Freudowską "zasadą przyjemności" - spontanicznością, beztroską, luzem. Komiczne odreagowanie skutkuje naładowaniem akumulatorów na dłuższy czas. Pamiętajmy o tym. I weselmy się.
Amen.

Przede mną artykuł o Sztuce znikania.
Się doczekac nie moge. Uhuhuhu ... może zniknę ...

Małaa. Obudź się! Trzeba działać :)
Co robić - nie wiem. Ale trzeba brać życie w swoje łapki.
Mam nadzieję, że wszystko szybko się wyjaśni.

44 dni. nie licząc dzisiaj. ale dzisiaj się dopiero zaczęło.
to co robimy? :D

'jest taka granica rozpaczy, po której pozostaje tylko śmiech.'
I wszystko jest przekomiczne.
Nawet brak lokum we Francji - ale to tylko czasem.

/.zulook.


| Layout by Flo. for Layout4you |

ksiega

 
[Księga gości]

 
2017 - październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2016 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2015 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2014 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2013 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2012 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2011 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2010 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2009 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/

 
linki