Odpisuję już teraz ... bo nie wiem,kiedy znów nadarzy się okazja.
Przykro mi, że się na niektórych osobach zawiodłaś. Mam nadzieję, że było icho wiele mniej niż tych, którzy miło Cię zaskoczyli. Choć podejrzewam, że to sprawka naszej-cacnej-klasy.
Co u mnie?
Hm. W poniedziałek dwie prezentacje, we wtorej prezentacja i test z francuskiego. Dziś sobie troche dychłam. Rano biegałam. Haha ... smiesznie było jak robotnicy czaili się,żeby zobaczyć kto mieszka w domu :P.
Dziś ... ( pierwszy raz odkąd wróciłam z przerwy semestralnej) wreszcie spotkałam Oswina :D mojego współlokatora. Niemyśl sobie, że widzieliśmy się w domu. Natknęliśmy się na siebie w szkole :D:P.
Dziś idziemy na International Dinner. W ramach rewanżu, Jean-Yves (czytaj. Cezary-Cezary) serwuje francuskie żarcie.
Myślę, że ten International Dinner wypali, w przeciwieństwie, do tego co zorganizowałyśmy miesiąc temu, bo zamiast hindusów dwóch, filipinki, francuza i nas, dwóch polek ... był frncuz i 4 polki :D. Damn it. :D
W ogóle jak wpadłam do nas na czelnie w ... czw bodajże, Kasia się na mnie wydarła lekko, że przyjeżdżam i nawet się nie odezwe.
Eh. Z Tobą widziałam się tylko raz :( Naprawde mam zapieprz tu. Przepraszam no.

;***************
Name:

Komentarze:

06.11.2009, 17:42 :: 89.25.206.65
xera
nic nie szkodzi. odbijemy sobie jak wrócisz.

Cóż, ja do Francji nie pojadę, nie dostałam stypendium ;]
Weronika mówi że mam jeszcze poprosić żeby policzyli mi średnią jeszcze raz, bo może jest jakaś pomyłka.

Może się przejdę w poniedziałek.

Generalnie nikt nie rozumie czemu to tak przeżywam i wszyscy strasznie bagatelizują sprawę... a ja sądzę, że Ty wiesz czemu się tak złoszczę.

Generalnie jest chujowo i będzie przez najbliższe 9 miesięcy, bo tyle mają wypłacać stypendia. heh.