1 listopada …
Od dwóch lat ta data mieni się innymi barwami.
Xera…kocham Cię…dobrze wiesz.
Zrobiłabym wszystko byś była szczęśliwa. Połknęła słonia, skopała komuś dupe, ogoliła się na łyso czy zmieniła płeć – choć błagam … nie każ mi udowadniać tego :D.
Chciałabym, aby każdy Twój dzień rozpoczynał się blaskiem dzikiego słońca, a kończył jego romantycznym zachodem. Chciałabym, żebyś miała problemy, ale takie malutkie i łatwe do rozwiązania w mgnieniu oka. To pomogłoby jeszcze bardziej cieszyć się szczęściem. Chciałabym żebyś płakała. Dużo, codziennie, w każdej minucie … ale tylko ze szczęścia. Ewentualnie ze wzruszenia … tego pozytywnego. Z nieoczekiwanych, miłych niespodzianek. Z miłości.
Chciałabym, żebyś poszła na studia magisterskie. Razem ze mną. Chciałabym, żeby był to najlepszy rozdział w Twojej życiowej książce. Byśmy mogły siedzieć na starość w swoich ulubionych fotelach i z uśmiechem na twarzy, odsłaniając swoje sztuczne szczęki, opowiadać wnukom, jak bardzo nie zmarnowałyśmy sobie życia. Chciałabym, żebyś zrozumiała jaka cudna jesteś.
I tego wszystkiego Ci życzę. Z okazji urodzin. Dwudziestych pierwszych.
Żeby wygrać wyścig, najpierw trzeba wziąć w nim udział. Nie bądź nigdy takim kurczakiem jak ja. Wykorzystuj swoje walory i walcz. Jak dotychczas.
Wszystkiego Najlepszego!

Prezent czeka w Polsce.
/.zulook.
Name:

Komentarze: