Help needed.

03.10.2009 :: 19:00 Komentuj (0)

Zrób coś. Błagam Cię. Zrób coś.
Więcej już nie wytrzymam!

Jest tu coraz zimniej, a my niemardzo mamy ciepłe ubrania.
W domu jeszcze nie grzeją grzejniki.
Internet jest - ale mój komputer nie wyłapuje go. Więc to tak jakby go nie było.
W szkole zapierdol.
W dzień mid-term exam z angoola ... przyjeżdżamy do Polski. Nie wiemy jeszcze czy będziemy miały z tego powodu jakieś problemy. Tzn, że problemy będą to jasne. Nie wiemy jak duże.
Choroba się rozwija.
Ale, z uwagi na to, że to mało porażek jak na jedną rodzine, wczoraj dodaliśmy jeszcze jedno do swojej listy osiągnięć:
Rafik spadł z dachu i złamał ręke. Jest w szpitalu. Ania siedzi z Maxem w domu. Nie może się do niego dodzwonić. Tata chce załatwić wize (przypominam, że zabrali mu zieloną kurewną karte w styczniu), pojechać tam i sprowadzić ich do Polski.

Xera.
JEST KUREWNIE ŹLE! A JA JESZCZE BARDZIEJ ŻALUJE,ŻE TU PRZYJECHAŁAM!
Powinnam ja leciec do Ani i jej pomóc. Zapierdalać 20h dziennie, żeby coś za robić.
KURWA, KURWA,KURWA.
Nie mam nawet gdzie wyładować emocji, bo ta jebana paczka, która miała przyjść w poniedziałek jeszcze nie doszła. A tam są moje adidasy!

Nie masz pojęcia jak bardzo chce mi sie krzyczeć. Biec przed siebie, wieszczeć i umrzeć z płaczu.

Naprawdę.
Nie zniosę już nic więcej.
Ani grama.
Czuję, że gdy tylko ktoś niewinnie sobie ze mnie zażartuje, zamiast śmiać się jak zwykle, po prostu się rozpłaczę.
Piotr wyjeżdża do Anglii.
To znaczenia nie ma w sumie. Informuję tylko.
/.zulook.

14.10.2009 :: 15:40 Komentuj (0)

a ja nie wiem co mam zrobić. bo ja za daleko jestem. czary mi nie wychodzą, w ogóle, w ogóle. Poza tym mam teorię. Wszystko sie pierdoli, jak jesteś ode mnie daleko, i Tobie i mnie. Więc... próbuj jeszcze raz, kiedykolwiek gdzieś wyjechać! Beze mnie ;P ze mną możesz. Jak choroba? Jak Rafał? Mówiłam Ci o diecie. Musiałam zacząć jeść normalnie, bo drugiego dnia zasłabłam i nie miałam sił wejść po schodach do mnie do domu... Musiałam się trzymać poręczy, i jedyne na co miałam siłę to zjeść coś nrmalnego (i tak maleńko, bo nie miałam sił ruszać szczęką), i położyć sie spać. MA SA KRA. Chodzę na ten angielski, mam ostatni rok (mamy właściwie) studiów... ZUZA. JA SIĘ PANICZNIE BOJĘ ŻE MI COŚ NIE WYJDZIE. Moje problemy w prównaniu do Twoich są jak kropla w oceanie, w sumie. Poza tym ja mam wrażenie, że to jeszcze nie wszystko w moim przypadku. Budzę się rano i - pamiętasz jak miałam w sierpniu? - mam to cholerne, obrzydliwe przeczucie, że coś się stanie, coś złego. Nienawidzę tego, nienawidzę wstawać rano, bo tak się boję... Zatruwa mi to cały dzień.

Poza tym, dupa. Jak zwykle.
Kocham i tęsknię.
buź.


| Layout by Flo. for Layout4you |

ksiega

 
[Księga gości]

 
2017 - październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2016 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2015 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2014 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2013 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2012 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2011 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2010 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/maj/kwiecień/marzec/luty/styczeń/2009 - grudzień/listopad/październik/wrzesień/sierpień/lipiec/czerwiec/

 
linki